Szczerbczyk.pl

Początek państwa polskiego

Dzieje Polski sprzed panowania Mieszka I pozostają właściwie nieznane Polakom. Niesłusznie. Mimo skąpych źródeł pisanych dotyczących ziem polskich przed X wiekim, istnieją poważne przesłanki, by wyciągnąć pewne rozumne, logiczne wnioski i nasze najstarsze dzieje wreszcie spisać. Pewne jest, że ziemie polskie były zamieszkane przed panowaniem Mieszka I przez ludność, której potomkami są dzisiejsi Polacy. Pewne jest również, że istniał wśród nich ośrodek władzy państwowo-plemiennej. Prześledźmy zatem najdawniejsze dzieje Polaków i Słowian.

Pochodzenie Słowian

Przypuszcza się, że Słowianie wraz z innymi ludami Indoeuropejskimi wywodzą się ze stepów Europy Wschodniej i Azji Środkowej, skąd przed ok. 5-6 tysiącami lat rozprzestrzenili się w kierunku zachodnim i południowym - do Europy i południowo-zachodniej Azji, wypierając lub wchłaniając dotychczasowych mieszkańców Europy, spośród których po dziś dzień swą pradawną, nieindoeuropejską tożsamość zachowali Baskowie i ludy ugrofińskie północno-wschodniej Europy.

Z tej indoeuropejskiej kolebki Słowianie przemieścili się w kierunku zachodnim, zajmując bagniste i lesiste ziemie środkowego dorzecza Dniepru - zwane obecnie Polesiem - gdzie żyją po dziś dzień. Z pobytem Słowian wiąże się znaleziska archeologiczne tzw. kultury kijowskiej (III-V wiek) i zarubienieckiej (III wiek p.n.e. - II wiek n.e.), zapewne i wcześniejszejszej miłogardzkiej (VII wiek p.n.e. - I wiek n.e.) itd. Zamieszkując obszary pozostające na uboczu ówczesnego cywilizowanego świata, z dala od uczęszczanych szlaków handlowych, pozostawali właściwie nieznani starożytnym geografom.  Być może to właśnie na środkowym, naddnieprzańskim Polesiu powstał się pierwszy zalążek polskiej tożsamości. Między rzekami Teterwią, Rosią i Dnieprem rozciąga się bowiem pradawna ziemia  plemienia Polan. Jak dowodzą badania, w VI-VII w. Polanie tworzyli tam swą plemienną organizację państwową, ale ich poczucie odrębności wobec otaczających plemion musiało istnieć wcześniej. Stamtąd wyruszą w VI w. w kierunku zachodnim, na ziemie dziejszej Polski. Jak to się stało?

Wędrówka Ludów

Wielką wędrówkę ludów na Zachód wywołał w poł. IV wieku najazd azjatyckich koczowników: Hunów.  Ze stepów Europy Wschodniej Hunowie wyparli  koczujące tam od conajmniej kilkunastu stuleci irańskie ludy określane mianem Scytów i pokrewnych im Sarmatów, choć wiadomo  też o innych nazwach ludów i plemion sarmacko-scytyjskich: Alanowie, Roksolanowie, Jazygowie, Antowie, Chorwaci, Serbowie (ci ostatni niekiedy utożsamiani z Alanami). W dalszej części wywodu będą oni zbiorczo nazywani Sarmatami. Były to irańskie ludy, pod względem pochodzenia i języka spokrewnione z obecnymi Osetyjczykami, Persami, Kurdami, Tadżykami.  Część Sarmatów usuniętych z czarnomorsko-kaspijskich stepów przemieściła w IV. w. do częściowo wyludnionego dorzecza Odry i Wisły, zajmowanego uprzednio przez plemiona germańskie (najważniejsze: Wandalowie) i celtyckie (Wenedowie). Przed wejściem Sarmatów plemiona germańskie stopniowo wypierały Celtów i inne ludy z dorzecza Odry i Wisły od północnego zachodu, teraz w większości sami opuścili je lub zostali wyparci. Natomiast gęsto zalesione, trudno dostępne, peryferyjne i ubogie obszary słowiańskie na Polesiu nie budziły zainteresowania Hunów.

Tak więc być może wskutek spustoszeń powodowanych przez Hunów Wandalowie wyruszyli z obecnych ziem polskich na podbój bogatych i ludnych prowincji osłabionego Cesarstwa Zachdniorzymskiego, tworząc w końcu wandalskie państwo w północnej Afryce i łupiąc sam Rzym. Ich miejsce zajęły plemiona sarmackie, wśród nich Serbowie i Chorwaci, wyparci z czarnomorskich stepów przez Hunów, rozciągając swą władzę nad nieliczną pozostałą ludnością germańską i celtycką. Sarmaci ci przyjęli jednak zwierzchnictwo Hunów, których państwo sięgało od Renu na zachodzie po Dunaj na południu i Wołgę na Wschodzie w okresie pomiędzy poł. IV wieku a poł. V wieku. Po klęsce Hunów  usamodzielnili się tworząc państwa nazywane Białą Serbią (gł. dorzecze Odry) i Białą Chorwacją (górne dorzecza Wisły i Dniestru). Nazwa biały bierze się stąd, że ludy irańskie określały strony świata według koloru: biały oznacza zachód, czerwony południe, zielony wschód, czarny północ.

Rozbicie Hunów otwiera Słowianom drogę  

Nowa sytuacja geopolityczna powstała w wyniku rozbicia Hunów przez Rzymian w 451r. i Gepidów w 454r., oraz nieudanej próby zrzucenia gockiego jarzma przez sarmackich Antów, otwarły przed bytującymi na Polesiu Słowianami drogę do zasiedlenia Wołynia, dorzecza Sanu, Dniestru, Bohu, Prutu. Uważa się, że to Antowie przez okres co najmniej kilku poprzednich stuleci byli południowymi sąsiadami Słowian i wywierali na nich swój wpływ kulturowo-cywilizacyjny. Pojawienie się prowadzących zróżnicowaną gospodarkę rolną Słowian na bardzo urodzajnych ziemiach, uprzednio zamieszkanych głównie przez sarmackich pasterzy - koczowników i stąd bardzo rzadko zaludnionych, sprzyjało bardzo szybkiemu wzrostowi liczebności Słowian na bardzo dużych przestrzeniach.

Z byłej ziemi Antów Słowianie, odtąd przez niektórych kronikarzy utożsamiani z Antami, których niedobitki zapewne wchłonęli, rozprzestrzeniali się dalej na zachód oraz na południe. Ówczesny historyk Prokopiusz z Cezarei pisze, że w 550r. Sklawinowie, jak nazywano  wtedy Słowian, przekroczyli Dunaj i zaczęli podbój bałkańskich ziem Cesarstwa Wschodniorzymskiego,  opustoszałych w poł. VI w. skutek zarazy (dżuma Justyniana).  Następnie w ciągu zaledwie kilkudziesięciu lat częściowo w sojuszu z Awarami, władającymi Niziną Panońską - ludem pochodzenia tureckiego - podbili i zasiedlili prawie całe Bałkany, docierając nawet na Peloponez, spychając Greków na wybrzeże Morza Czarnego i Egejskiego, pod sam Konstantynopol.

Slawizacja dorzecza Wisły i Odry

W tym czasie Słowianie ruszyli również na zachód. Podbój będącego dotąd sarmacką domeną Mazowsza miał miejsce  na przełomie V i VI w. Według jednej z hipotez władało nim sarmackie plemię Lenków. Słowo Lenk, wywodząca się od sarmackiego "laenkau" - mieszkaniec równin - stała się zapewne nazwą plemienną. Może być ona też zniekształconą przez Słowian nazwą sarmackiego plemienia Alanów.  Nazwą Lęchy określano potem słowiańskich zdobywców Mazowsza. Przechodzenie na zdobywców nazw pobitych ziem lub ludów było dość powszechnym zjawiskiem. Późniejsze utożsamianie Polaków ze starożytnymi Wandalami, Wenedami, Białymi Chorwatami (Chrobatami), Białymi Serbami oraz Sarmatami zdaje się potwierdzać tę zasadę. Nawet w czasach współczesnych Polak w sądziednich językach bałtyjskich to "Lenk(as)", podobnie w dawniejszych ruskich narzeczach określano go słowem "Lęch", a po zaniku samogłosek nosowych: Ljach.

Równolegle z Mazowszem podbijali Słowianie Białą Chorwację, zajmującą obszary obecnej zachodniej Małopolski, Górnego Śląska i północnych Moraw. Skutkiem słowiańskiego najazdu większość Białych Chorwatów przemieściła się na południe od Bramy Morawskiej. Później wyruszyli dalej na południe i na pocz. VII w. Chorwaci stworzyli własne księstwa w byłej rzymskiej prowincji Dalmacji, asymilując się językowo z tamtejszym żywiołem słowiańskim. Ta część Białych Chorwatów i Celtów, która przeżyła najazd na Białą Chorwację i nie uciekła, również nie uniknęła slawizacji. Oprócz wzmianek w kronikach pozostały po Chorwatach nazwy miejscowości w Małopolsce, Górnym Śląsku i północnych Morawach:  Klwaty, Klwatka (dawniej Krwaty, Krwatka), Chorwatówka, Harwaty, Charvatce, Chrewi, Charwin, Charzewice - prawdopodobnie mające związek z ludnością pochodzenia sarmackiego.

Około 100 lat później, na przełomie VI i VII wieku miał miejsce podbój przez Słowian Białej Serbii, położonej na zachód od Białej Chorwacji, na ziemiach obecnej Wielkopolski, Dolnego Śląska i Łużyc. Przytoczę wywód Lubomira Czupkiewicza, zawarty w książce Polanie Zachodni i ich państwo: po zdobyciu Mazowsza Słowianie zostali zatrzymani przez Serbów, mimo prób dalszego podboju i wzajemnych wyniszczających najazdów. Dopiero wezwanie zbrojnej pomocy ze strony naddnieprzańskich Polan, jednego z najsilniejszych plemion słowiańskich, doprowadziło do podboju i zasiedlenia Białej Serbii, powodując ucieczkę sarmackich Serbów i pojawienie się ich na pocz. VII w. na Bałkanach, gdzie stworzyli silne państwo, ulegając jednak językowej slawizacji. Podobnie jak w przypadku Białych Chorwatów, niedobitki Białych Serbów pozostały na miejscu, zlewając się z czasem z przeważającym żywiołem słowiańskim, o czym świadczy mnogość nazw miejscowości z rdzeniem Serb- i Sarb- w Zachodniej Polsce, a także nazwa własna plemienia Sorbów Łużyckich, być może po części zeslawizowanych potomków pokonanych Serbów.

Lech - legenda z ziarnem prawdy

Czupkiewicz twierdzi, że człowiek dowodzący Polanami w wyprawie na Białą Serbię prawdopodobnie pochodził z sąsiedniej ziemi Lęchów (Mazowsza). Wśród Polan nie brakło ochotników żądnych zdobyczy, sławy i łupów, więc zaciągali się licznie "do Lęcha", jak go nazywali, nie znając jego imienia. Późniejsze dzieje Polan dowodzą, że "Lęch" podbiwszy Białą Serbię nie powrócił już na Mazowsze, (współ)tworząc ośrodek władzy i zaczątek państwowości na podbitych ziemiach. Postać Lęcha przeszła do przekazywanych początkowo ustnie podań o dawnych zdarzeniach, w końcu stając się postacią legendarną. Według odnotowanych w średniowieczu i później polskich legend Lech (Lęch) przywiódł Polan w dorzecze Odry. Jeżeli świadectwa archeologiczne wskazują na ślady podboju Białej Serbii na przełomie VI i VII stuleci i równoczesne pojawienie się tam osadnictwa słowiańskiego, to nie ma też powodu by zaprzeczać istnieniu organizatora zwycięskiej wyprawy - Lęcha. Dokonanie czynu o tak wielkiej wadze militarnej i politycznej bez przywódcy, w sposób niezorganizowany wydaje się niemożliwe.

 

Lech 

 Lech - obraz Walerego Eliasza-Radzikowskiego

Od Lecha do Mieszka 

Niestety, nie ma żadnych źródeł pisanych odnoszących się do ówczesnych Polan Zachodnich. Pewne światło na ich późniejsze dzieje rzucają zapisy frankońskich kronik. Otóż w roku 805  syn Karola Wielkiego, Karol, wyprawił się na Czechów, którzy napadli na państwo awarskie, będące lennem frankońskim. Swą armię rozdzielił na trzy części: jedna z Karolem na czele poszła na Czechy, druga stanęła w okolicy Gany nad Łabą by powstrzymać możliwe posiłki Wieletów, trzecia weszła na obszary plemienia Głomaczów w okolicy dzisiejszego Lipska, zmusiła ich księcia do poddania się, by podążyć w kierunku Czech. Frankońska kronika "Annales regni Francorum" stwierdza, że w roku 805 słowiański książe imieniem Lech poległ w walce z Frankami na terenie Czech. Imię Lęch zostało zniekształcone z uwagi na brak możliwości prawidłowego zapisu w języku łacińskim.  Kronika określa Lecha jako księcia czeskiego, ale Kronika Kosmasa będąca najważniejszym źródłem dziejów ówczesnych Czech ani inne źródła nie wspominają o takim czeskim władcy, ani innym o tym imieniu. Według L. Czupkiewicza niewykluczone jest, że poległy w tej bitwie książe Lech mógł być dalekim potomkiem Lęcha, który przyprowadził Polan do Wielkopolski. Wskazywałoby na to jego imię Lech, ponieważ powtarzanie się imion w rodzie co pewien czas było zwyczajem, zwłaszcza jeśli chodzi o przodka wielkiej miary. Członkowie tego rodu musieli być świadomi wagi czynów dokonanych przez Lęcha. Taka postać musiała przejść do ustnych podań i legend - jedynego wówczas sposobu zachowania w zbiorowej pamięci dawnych, wiekopomnych wydarzeń. Wspomniany w "Annales regni Francorum" książe Lech mógł być władcą Polan, który przybył na pomoc Czechom walczyć z Frankami, ale nie mógł być jednak wymienianym w legendach Lechem, który poprowadził Polan na Białą Serbię, żyjącym ok. 200 lat wcześniej. Natomiast mógł być założycielem Gniezna, gdzie znaleziska potwierdzają istnienie pogańskiego ośrodka kultowego na Górze Lecha na przełomie VIII / IX wieku, a pierwsze ślady osadnictwa sięgają 8-10 tys. lat wstecz. W tym przypadku dawne podanie przypisało wszystkie zasługi protoplaście. Oczywiście nie ma pewności, słusznie czy niesłusznie.

Pierwsze wzmianki o Polsce 

Inna konika "Życie Karola Wielkiego" zawiera wzmiankę, że na skutek wspomnianej wyprawy w 805r. Karol Wielki "zmusił do płacenia daniny wszelkie barbarzyńskie i dzikie narody, osiadłe (...) między Renem a Wisłą i między Oceanem a Dunajem; wśród nich najważniejsi są: Welatabowie, Sorabowie, Obdorzyce, Czesi (...) i wiele innych". Wzmianka o dotarciu Franków do Wisły znajduje się w "Pieśni o Rolandzie", sławiącej czyny Karola Wielkiego. Wyprawa na Czechy musiała zatem dotrzeć również na ziemie polskie, na co wskazuje odkopanie we wsi Ostrowo na Kujawach mieczy frankońskich pochodzących z przełomu VIII i IX w, a także ślady pożarów z tych czasów w odkopanych grodach: Siemowie, Daleszynie, Bonikowie i Bruszczewie. Pieśń o Rolandzie wymienia nazwy "Puillain" i "Puilllanie", co oznacza najprawdopodobniej plemię Polan oraz państwo Polan, które oni sami zapewne nazywali "Polską". Jest to pojęcie przeniesione przez nich jeszcze z naddnieprzańskiej kolebki Polan. XI-wieczny kronikarz ruski Nestor nazywa bowiem ziemie Polan naddnieprzańskich "polską ziemią" (w oryg. "polskoju zemloju").

Panowanie i przepędzenie Popiela 

Według Czupkiewicza Frankowie, podbiwszy ziemie Polan aż po Wisłę na wschodzie, narzucili posłusznego sobie władcę, korzystając z tego że ich książe Lech i zapewne sukcesor polegli w walkach. Był nim Popiel (wg zapisu Galla Anonima: Pumpil), pochodzący ze współpracującymi z nimi wtedy Wieletów. Imię o podobnym brzmieniu (Pomplun, Pumpelun, Pumplin) występowało jeszcze w XIII i XIV wiekach w okolicach Straslundu, na dawnych ziemiach wieleckich. Państwo Polan pozostawało zapewne w zależności lennej od Franków, dzieląc ten los z sąsiednim państwem wielkomorawskim. Wiązało się to z koniecznością płacenia daniny, zobowiązaniem do niepodejmowania działań wrogich Frankom, pobytem kontyngentu wojsk frankońskich, ale nie przekreślało możliwości przetrwania i rozwoju państwa.

Najstarsza polska kronika Galla Anonima spisana na pocz. XII w. przytacza ustną tradycję dotyczącą okresu sprzed Mieszka I. Po obaleniu przez Polan znienawidzonego Popiela władzę przejął Siemowit, którego ojcem był Piast (Past), a dziadkiem Coszysco (Chossistco, Chossisco). Oznaczało to równoczesne zrzucenie zależności od słabnącego państwa Franków, które uległo podziałowi  w 843r. Przyjąć należy, że stało się to około roku 850,  równolegle z usamodzielnieniem się sąsiedniego państwa wielkomorawskiego bezpośrednio graniczącego z państwem wschodniofrankońskim.  Nie ma powodu, żeby odrzucać przytoczoną niżej genealogię rodu piastowskiego, gdyż była ona w tych czasach zapewne dobrze znana na dworze książęcym. Za Gallem Anonimem wymieńmy więc w kolejności tych władców z przypuszczalnymi datami panowania:
Siemowit (ok. 850 - ok. 890)
Lestek (ok. 890 - ok. 920)
Siemomysł (ok. 920 - ok. 960)
Mieszko I (ok. 960 - 992)

Kronika Galla Anonima określa dziada Siemowita, Coszysco jako oracza. Czupkiewicz powątpiewa jednak, by po obaleniu Popiela władcą obwołano zwykłego wieśniaka. Powstanie legendy o chłopskim pochodzeniu Piasta, opisywanego również jako rzemieślnika (kołodzieja) wiązać można z faktem, że Piast i jego ojciec, pozostający - niewykluczone - krewnymi poległego w Czechach księcia Lecha, musieli być może przez pewien czas ukrywać się. Ród książęcy został prawdopodobnie zdziesiątkowany, odsunięty od władzy i wpływów przez okres kilkudziesięciu lat panowania Popiela. Gall Anonim wspomina również o przybyciu na postrzyżyny Siemowita tajemniczych przybyszów wygnanych z dworu Popiela, którzy nadali mu to imię. Dowodziło by to o prowadzenia jakiejś działalności polityczno - spiskowej przez Piasta. 

 

Piast

Piast - obraz Walerego Eliasza-Radzikowskiego

W świetle tych danych należałoby początek państwa polskiego przesunąć o ok. 200 lat wstecz, do roku 805. I jedynie brak wcześniejszych źródeł pisanych uniemożliwia spisanie dziejów Polan od czasu ich przybycia na nowe ziemie zamieszkania, o kolejne 200 lat wstecz do przełomu VI / VII wieku. Państwo to mogło obejmować nie tylko okoliczne ziemie Wielkopolski, ale okresowo również utrzymywać w zależności sąsiednie ziemie. Wiadomo, że dość silne i obszarowo rozległe czeskie państwo Samona w I poł. VII wieku nie rozprzestrzeniło się na ziemie polskie. Natomiast Rzeszy Wielkomorawskiej, regionalnemu mocarstwu można by rzec, rozciągającemu się od Łużyc i Łaby do Panonii, graniczącemu z dwiema ówczesnymi potęgami: cesarstwem Franków i carstwem bułgarskim, udało się wprawdzie w wyniku prowadzonych wojen rozszerzyć swój obszar na Śląsk i ziemię Wiślan, ale ziemie dalej na północ pozostały niezależne. Na pewno nie było tam próżni, ktoś ich przed tym podbojem powstrzymał.

Polanie stworzyli na gruzach Białej Serbii państwo, które stało się ważnym czynnikiem geopolitycznym swojego regionu przez okres niemal 1500 lat, odgrywając często wielką rolę w dziejach Europy. Bez wątpienia było to państwo założone i rządzone przez ludność rdzenną, a nie w wyniku podboju i zorganizowania przez żywioły zewnętrzne.

Naddnieprzańska Polska

Zupełnie inaczej potoczyły się losy naddnieprzaskiej kolebki Polan. Drużyny Wikingów, zwanych przez Słowian Wschodnich Waręgami (Warjagami), z początkiem IX wieku  zaczęły się zapuszczać na ziemie północno-wschodnich Słowian w celach łupieżczo-handlowych. Najczęściej, zgodnie z zapisami kronik, wywodzi się ich z ziem obecnej Szwecji, być może z rejonu Roslagen w Uplandii. Zgodnie z tradycją ustną, założycielem osady w Aldejgjuborg (Stara Ładoga) z I połowy IX wieku był Ruryk, który następnie założył kolejną osadę Holmgrad (Nowogród Wielki), wysuniętą na południe, w górę rzeki Wołchow. Wkrótce zaczęto regularne ściąganie danin od okolicznych Słowian. Około 860 roku Rurykowi udało się z rozrzuconych faktorii handlowych stworzyć jeden organizm państwowy, co przyjmuje się za początek państwa ruskiego z siedzibą w Holmgradzie. W 863 r. krewni Ruryka, Askold i Dir, zdobyli z rąk Polan ich najważniejszy gród Kijów nad Dnieprem.

Następca Ruryka, Oleg Mądry ok. 880 r. podporządkował sobie państwo Askolda i Dira i ujarzmił sąsiednich Polan. Następnie przeniósł stolicę z Holmgradu do Kijowa. Z czasem władcom ruskim udało się podporządkować większość plemion wschodniosłowiańskich. Poprzez szlaki wodne Dniepru i Wołgi Rusowie rozwijać zaczęli na większą skalę lukratywny handel z Konstantynopolem (przez Dniepr) oraz Bagdadem i Azją Środkową (przez Wołgę), wywożąc tam głównie niewolników spośród okolicznych plemion oraz futra. Rusowie stali się warstwą przywódczą nowego państwa, z czasem jednak zatracili swą językową odrębność wśród żywiołu słowiańskiego, który po podboju stopniowo zaczął się utożsamiać z Rusami i Rusią. Nie był to jednak szybki proces, skoro jedna z najstarszych ruskich kronik "Powieść minionych lat" Nestora napisana ok. 1113 roku stwierdza, że "są Polanie w Kijowie i po dziś dzień".

Według Nestora, Askold i Dir osiedlili w Kijowie swoich Waręgów, którzy "naczasta kniażyty w polskoju zemloju" (zaczęli władać polską ziemią). Wynika stąd, że Polanie naddnieprzańscy i okoliczne ludy nazywały ziemię Polan "polską". Prawdopodobnie nazwy tej używano jeszcze przed wyruszeniem części Polan z wyprawą Lęcha w końcu VI wieku, ponieważ ziemia Polan na naddnieprzańskim Polesiu była obszarem stałego słowiańskiego osadnictwa co najmniej kilka(naście) wieków  przed tym zdarzeniem. Zaś Polanie, sąsiedni Drewlanie oraz Siewierzanie - największymi i zapewne najstarszymi plemionami kolebki Słowian. Dowodzi tego nie tylko zasięg wykopalisk tzw. kultur kijowskiej, zarubinieckiej i miłogardzkiej, ale również porównanie nazw plemion ze wzajemym umiejscowieniem geograficznym. Nazwy te wynikają ze wzajmnego położenia geograficznego plemion oraz przeważających warunków krajobrazowych na ich obszarach. Mogą więc być tak dawne, jak dawne jest osadnictwo słowiańskie w tych okolicach.

Otóż Drewlanie, których nazwa pochodzi od słowa drzewo, zamieszkiwali na silnie zadrzewionym i zabagnionym Polesiu na prawym brzegu Dniepru, na północny zachód od Polan, w dorzeczu rzeki Prypeci. Polanie z kolei zajmowali obszar nad Dnieprem, pomiędzy dopływami: Teterew i Roś, z ośrodkiem w założonym przez nich Kijowie. Są to obszary urodzajne, równinne lub lekko pagórkowate, łatwe do karczowania. W ich krajobrazie zapewne tak jak obecnie przeważały pola, od których bezsprzecznie pochodzi nazwa Polan. Są to tereny ważne strategicznie, położone przy zbiegających się głównych szlakach wodnych - Dnieprze, Teterwi, Prypeci, Rosi, Desnie, umożliwiające prowadzenie intensywnej i zróżnicowanej gospodarki.

Kolejnym wspominanym przez kronikarzy plemieniem zamieszkującym kolebkę Słowian byli Siewierzanie, których nazwa wywodzi się od słowa siewier'  w języku prasłowiańskim oznaczającym północ. Obszar plemienny Siewierzan rozciągał się na lewobrzeżnym Polesiu wokół obecnego miasta Nowogród Siewierski, na północny wschód od centralnie położonej "polskiej" ziemi Polan. Nazwa Siewierzanie wskazuje, że plemię to pierwotnie musiało  być najbardziej wysuniętym na północ plemieniem słowiańskim, co świadczy o ich peryferyjności wobec sąsiednich Polan. Potwierdzają to badania acheologiczne dowodzące, że ekspansja Słowian w kierunku północym miała miejsce dopiero w V-VIII wiekach. Wtedy na obszarze zamieszkanym wcześniej przez plemiona bałtyjskie (na zachodzie) i ugrofińskie (na północy i wschodzie) pojawiły się słowiańskie plemiona Dregowiczów, Radymiczów, Krywiczów, Wiatyczów, Słowieni Ilmeńskich, żyjące na północ od pierwotnie najbardziej wysuniętych w tym kierunku Siewierzan. Wpływ asymilowanych Bałtów przejawił się w gwałtownych przeobrażeniach językowych, jakie miały miejsce wśród Słowian Wschodnich w średniowieczu: akanie, zanik samogłosek nosowych np. Lęch - Ljach itd.

Według Czupkiewicza o pokrewieństwie między Polanami znad Warty i znad Dniepru świadczą wyniki badań antropologicznych średniowiecznych cmentarzysk: niemal identyczne wskaźniki czaszkowe, nosowe, oczodołowe, ale też jednakowy kształt hełmów bojowych typu wschodniego w znaleziskach znad Dniepru i Warty, datowanych na X-XI w. Zatem dowody archeologiczne potwierdzają informacje o wędrówce Polan zawarte w dawnych polskich legendach jednoznacznie wskazując, że protoplastami Polaków są naddnieprzańscy Polanie, którzy od niepamiętnych czasów zachowywali swoją odrębność na "polskiej ziemi". Lecz to późniejszy zachodni odłam Polan przechował tę tożsamość, wspólnotę krwi i obyczaju, nabierał stopniowo siły i krzepł, tworząc w końcu silne państwo, nieraz stąpając w blasku wielkiej chwały.
 

powrót Poleć znajomemu
Szczerbczyk.pl
projekt graficzny: mdastudio.pl | oprogramowanie: e-store